jakim cudem
pory roku już zmieniły się parę razy
choć wskazówki zegara wloką się po tarczy
w nieskończonośći jak to się stało
że zdążyłem tak szybko wydorośleć
i zmienić fryzurę trzy razya ciebie nadal nie ma i nie ma
a ja nadal czekam tu na ciebie i czekam
i usycham
bo tak dawno cię nie widziałem
i tęsknię jak cholera“pierwsza miłość”
marta masłyk
nie mów
że coś jest nieważnedla mnie
to jest ważne
tak jak wszystko co mówisz
i wszystko o czym myśliszwszystko co zrobisz
nawet jeśli nie robisz nicwięc jak możesz mi mówić
że to nieważne
kiedy ty
jesteś najważniejszym
co mnie spotkało w życiu?“nieważne”
marta masłyk
przychodzi wiosna
i wszystkie
wspomnienia o tobie
rozkwitają ponownie“krótki wiersz o wiośnie”
marta masłyk
“Dzwonił do mnie rano, w dzień, czasami nawet w nocy i mówił podnieconym, niecierpliwym głosem: “Słuchaj, muszę ci coś jak najprędzej opowiedzieć”. I ja wiedziałam, że tym jednym zdaniem stawia mnie przed wszystkimi. Także przed żoną. Bo to ja, a nie kto inny, miałam wysłuchać opowieści o jego sukcesie, porażce, wzruszeniu, planie lub pomyśle. Jako pierwsza. Absolutnie pierwsza. I to był dla mnie prawdziwy dowód miłości. Przez sześć lat nie powiedział mi ani razu, że mnie kocha, ale za to ja słuchałam wszystkiego pierwsza. Dla mnie już do końca życia żadne “kocham cię” nie zastąpi tego “słuchaj, muszę ci coś natychmiast opowiedzieć”.”— J.L. Wiśniewski “Kulminacje” (Kochanka)
(via hope-diest-last)
“są momenty, kiedy myślisz, że już ci przeszło i są też momenty, kiedy masz ochotę umrzeć i płaczesz i nie możesz zasnąć, bo zastanawiasz się dlaczego nie byłaś dla niego wystarczająca”— marta masłyk
nie chcę
być twoim przyjacielem
ja chcę całować twoje usta
tak długo
aż stracę oddechja chcę cię dotykać
ale nie w ten sposób
o którym myśliszpowiedz mi coś miłego
żebym mógł zauważyć
czy chcesz mnie tak
jak ja chcę ciebiebo nie wiem jak
czuć się dobrze
kiedy nie czuję się wcalei cały wieczór rozlewam drinki
siedząc w barze
mając nadzieję
że się w nim zjawiszmarta masłyk
dam sobie z tobą spokój
tym razem ostateczniebędę choć raz w życiu silny
postawię na swoim
i dam sobie z tobą spokójnie będę czekać
bo przecież nie ma na co
i nie będę płakać
bo przecież nie ma o codam sobie z tobą spokój
zmądrzeję i wyjdę przez drzwi
do których nawet
nigdy nie zapukałaśi nie zdziw się
kiedy zechcesz mnie szukać
i nigdzie nie znajdzieszbo kto to widział
pozwolić się utopić w oceanie dla kogoś
kto dla ciebie nie wyszedłby na deszcz
bez parasola“jak łęcka i wokulski”
marta masłyk
Kiedyś
W dalekiej przyszłości
Odprowadzisz swoje dzieci
Do szkoły
I zrozumiesz, że
To przecież ty
Niedawno byłeś
W tej szkole
I pewnie wtedy pomyślisz, że
Czas szybko leci
Wracając do domu
Miniesz park, w którym
Chodziliśmy na spacery
I siadaliśmy, na ławeczce
Której teraz już nie ma
I pomyślisz pewnie, że
Szkoda tej ławeczki, bo
Był z niej ładny widok
Wchodząc do domu
Ujrzysz człowieka
Który kocha cię całym sercem
I pewnie nie pomyślisz, że
Ja nadal
Kocham cię
Nie tylko całym sercem
I mimo, że minie dużo czasu
Przysięgam, że
Zawsze będziesz moją
Pierwszą myślą
Po obudzeniu
czy gdybym
napisał wiadomość
do ciebieodpisałabyś?
czy gdybym
zadzwonił w środku nocy
żeby usłyszeć twój głosodebrałabyś?
albo może
gdybym powiedział
że ciągle cię widzę w snach
i budzę się z płaczem
widząc puste łóżkospodobałoby ci się to
czy odeszłabyś bez słowa?”pytania, na które nigdy nie poznam odpowiedzi”
marta masłyk